Międzynarodowy Dzień Pangolina!

 

Mamy nadzieję, że w 2020 roku usłyszy o tym dniu, znacznie więcej ludzi, niż w latach poprzednich… Fundacja Dodo działająca przy wrocławskim ogrodzie zoologicznym, od kilku już lat przekazuje informacje dotyczące tych, najbardziej zagrożonych przemytem, zwierząt świata. Ze swoim przekazem nie docieramy jednak z pewnością do olbrzymiej rzeszy ludzi… Od niedawna nazwa: pangoliny, stała się bardziej znana i często powtarzana w mediach. Jeszcze rok temu, w naszej części świata, mówili o nich wyłącznie zoologowie i pasjonaci dzikich zwierząt. Zmiana dokonała się przez doniesienia medialne, jakoby od pangolinów koronawirus „przeskoczył” na ludzi na targu miejskim w Wuhan. Czy rzeczywiście?
Zacznijmy od tego, że medialne doniesienia nie zostały potwierdzone naukowo. Nie został bowiem opublikowany żaden artykuł naukowy, który potwierdzałby tę tezę. “Rewelacje” dotyczące pangolinów i koronawirusa pojawiły się dlatego, że naukowcy z South China Agriculture University wykazali, że DNA koronawirusa odpowiedzialnego za obecną epidemię w Chinach, jest w 99% podobny do koronawirusów występujących u pangolinów.
Droga do udowodnienia, czy wirus ten przeniósł się z pangolinów, nietoperzy, węży czy innych zwierząt na ludzi jest z pewnością długa. Nie ulega natomiast wątpliwości fakt, że nielegalny handel dzikimi, niejednokrotnie krytycznie zagrożonymi wyginięciem zwierzętami w Chinach i Azji Południowo – Wschodniej, wciąż rośnie. Bogacące się społeczeństwa napędzają rynek handlu, który powoduje kłusownictwo, na niespotykaną dotąd skalę. Skłusowanie zwierzęta trafiają do małych, przydrożnych targowisk w Laosie, Wietnamie, Kambodży, by w końcu dotrzeć do wielkich targowisk w wielomilionowych aglomeracjach. Skandaliczne warunki sanitarne towarzyszące temu barbarzyńskiemu procederowi muszą doprowadzać do zagrożeń dla człowieka!
Mamy nadzieję, że kolejna, po SARS, epidemia spowodowana byc może „przejściem” wirusa ze zwierząt na człowieka, zwróci uwagę na konieczność zaprzestania kłusownictwa i nielegalnego handlu mięsem dzikich zwierząt. Może strach przed zakażeniem wpłynie na ludzi kupujących mięso pangolinów? Może międzynarodowe organizacje, nie tylko te zajmujące się ochroną zwierząt, ale rówież te, zajmujące się ochroną zdrowia, wpłyną na rządy krajów, w których nielegalny handel jest co prawda prawnie zabroniony, ale prawo to nie jest respektowane?
Do tej pory projekty ratowania pangolinów w Laosie i Wietnamie, które wspiera wrocławskie Zoo i Fundacja DODO wydawały się wielu ludziom obce i bardzo dalekie. Kto z nas pomyślałby, że można zjeść mięso chronionego zwierzęcia… Apel o pomoc w ratowaniu pangolinów, niedźwiedzi, kanczyli, czy żółwi w Azji Południowo – Wschodniej wydawał się, dla wielu ludzi, mało istotny. Teraz okazuje się, że problemy są znacznie bliżej niż się wielu ludziom wydawało, a skutki nielegalnych procedur mogą dotknąć każdego z nas!
Wrocławskie Zoo i Fundacja DODO wspierają od wielu lat organizacje ratujące pangoliny z rąk kłusowników. W krajach takich jak Laos i Wietnam nie ma państwowych ośrodków rehabilitacji zwierząt, więc władze niechętnie konfiskują zwierzęta, z którymi nie mają co zrobić. Stąd nieliczne organizacje i fundacje działające na tym terenie są jedynym ratunkiem! Wspieramy Save Vietnam’s Wildlife, Lao Conservation Trust for Wildlife i Free the Bears w ratowaniu konfiskowanych kłusownikom pangolinów i innych ginących gatunków zwierząt. W dwóch ostatnich ośrodkach, w Laosie, jesteśmy fundatorem powstałych (w 2018 i 2019 roku) PANGOLINARIÓW.
Liczymy na Waszą pomoc!

 

Anna Mekarska

 

Conservation Coordinator

 

Wroclaw Zoo